Ostatnie urodziny

Ale to nie wystarczyło.
Zosia odeszła tego samego dnia.
Dom stał się cichy.
Rower stał w kącie.
Nikt go już nie dotknął.
Rodzice każdego dnia patrzyli na niego.
I pamiętali jej uśmiech.
Bo czasem najpiękniejsze chwile…
trwają najkrócej.